To może zmienić wszystko w leczeniu bólu stawów
Słuchaj, muszę ci powiedzieć o czymś, co naprawdę mnie podekscytowało. Naukowcy ze Stanford właśnie odkryli, jak sprawić, by chrząstka się zregenerowała — tak, ta miękka tkanka w kolanach, która się zużywa wraz z wiekiem. A zrobili to blokując jedno białko, które wydaje się kluczem do tego, dlaczego nasze tkanki się starzeją i rozpadają.
Pisałem już o wielu „przełomach", które okazywały się większym hitem niż cokolwiek warte. Ale tym razem? Naukowcy dosłownie obserwowali, jak chrząstka odrasta u starszych myszy po leczeniu. Przetestowali to również na ludzkiej tkance pobranej podczas operacji wymiany stawu kolanowego — i te komórki też zaczęły produkować nową chrząstkę. To nie jest mały krok. To potencjalna zmiana paradygmatu.
Dlaczego twoje stawy się zużywają (i dlaczego nic wcześniej nie mogło tego naprawić)
Pozwól, że w kilku słowach wyjaśnię, czym jest zwyrodnienie stawów, bo dotyczy to znacznie więcej osób, niż mogłoby się wydawać. Około jedna piąta dorosłych w Stanach Zjednoczonych ma to schorzenie. Chrząstka w stawach stopniowo się rozpada, zostawiając cię z bólem, sztywnością i tym przyjemnym obrzękiem, przez który sam proces wstania z łóżka wydaje się wyzwaniem.
Najgorsze jest to, że obecne metody leczenia tak naprawdę nie rozwiązują problemu. Tylko łagodzą ból. Możesz brać leki przeciwzapalne, chodzić na fizjoterapię, a gdy jest już naprawdę źle — co często się zdarza — wymieniasz staw. Te 65 miliardów dolarów rocznie na leczenie artretyzmu? Większość idzie na to, żeby ludziom było wygodniej, a nie na prawdziwe leczenie.
Żaden lek dostępny na rynku nie jest w stanie spowolnić, zatrzymać lub odwrócić tego, co dzieje się w twoich stawach. Do teraz.
To „gerozym", które nas starzeje
Zespół ze Stanford, prowadzony przez Helen Blau (która jest praktycznie gwiazdą w świecie badań nad komórkami macierzystymi), dokonał kilka lat temu odkrycia, które zmieniło sposób, w jaki myślimy o starzeniu. Zidentyfikowali klasę białek zwanych „gerozymami", które stają się coraz bardziej obfite wraz z wiekiem i aktywnie przyczyniają się do degradacji tkanek w całym ciele.
konkretne białko, które badają, nazywa się 15-PGDH. W swoich wcześniejszych badaniach odkryli, że zablokowanie tego białka u starszych myszy pozwoliło zwierzętom odzyskać masę mięśniową i wytrzymałość. Naprawdę stały się silniejsze i bardziej zwinne. Tymczasem gdy sztucznie zwiększyli ilość 15-PGDH u młodych myszy, ich mięśnie stały się słabsze i mniejsze. To białko nie jest tylko związane ze starzeniem — aktywnie je napędza.
Więc naukowcy zaczęli się zastanawiać: czy ten sam mechanizm może wpływać na chrząstkę?
Moment „eureka"
Kiedy porównali chrząstkę młodych i starych myszy, odkryli, że poziomy 15-PGDH mniej więcej podwajały się z wiekiem. To dało im wyraźny cel.
Ale tutaj czekała ich niespodzianka. Spodziewali się znaleźć komórki macierzyste — te specjalne komórki, które mogą się mnożyć i przekształcać w nowe tkanki. To mechanizm regeneracji w wielu częściach ciała.
Okazało się, że chrząstka działa zupełnie inaczej.
Zamiast komórek macierzystych wkraczających do akcji, istniejące komórki produkujące chrząstkę (zwane chondrocytami) jakby przesuwają swoją aktywność genową i wracają do młodszego stanu. Trochę się „resetują". To najwyraźniej zupełnie nowy sposób, w jaki dorosłe tkanki mogą się regenerować, i zespół badawczy jest tym dość podekscytowany.
„Szukaliśmy komórek macierzystych, ale one wyraźnie nie są zaangażowane" — powiedziała Blau. „To bardzo ekscytujące."
Muszę się zgodzić. To nie dotyczy tylko stawów — to sugeruje, że nasze komórki mogą mieć większy potencjał regeneracyjny, niż kiedykolwiek sądziliśmy. Po prostu potrzebują odpowiedniego sygnału.
Co się stało, gdy leczyli myszy
Wyniki były spektakularne. Starsze myszy z uszkodzoną chrząstką otrzymały inhibitor 15-PGDH i nowa chrząstka zaczęła odrastać. Nie tylko trochę — naukowcy opisują to jako „dramatyczną regenerację", przewyższającą wszystko, co widziano przy innych lekach czy interwencjach.
Co jeszcze bardziej imponujące, leczenie zapobiegło rozwojowi artretyzmu po poważnych urazach stawów. To ogromna sprawa dla sportowców, ofiar wypadków czy każdego, kto uszkodził staw. W tej chwili taki uraz często kieruje ludzi na ścieżkę prowadzącą do artretyzmu lata później. A co jeśli moglibyśmy tę ścieżkę całkowicie przerwać?
Test na ludzkiej tkance
Badania na zwierzętach to jedno. Ludzka tkanka to coś innego — tutaj robi się poważnie.
Naukowcy pobrali próbki podczas prawdziwych operacji wymiany stawu kolanowego — prawdziwą chrząstkę od prawdziwych pacjentów — i poddali ją działaniu leczenia. Komórki zaczęły produkować nową, funkcjonalną chrząstkę.
To nie to samo, co leczenie żywego człowieka, ale niesamowicie obiecujący znak. Mechanizm, który zadziałał u myszy, najwyraźniej jest obecny i aktywny również w ludzkiej tkance.
Co dalej
A teraz coś, co uważam za szczególnie ekscytujące: doustna wersja tego leczenia jest już testowana w badaniach klinicznych. Nie dla artretyzmu — jeszcze nie — ale dla związanego z wiekiem osłabienia mięśni. To oznacza, że naukowcy już teraz pracują nad pytaniami dotyczącymi bezpieczeństwa i dawkowania, które ostatecznie będą dotyczyć też leczenia stawów.
Jeśli te próby pójdą dobrze, w przyszłości moglibyśmy zobaczyć albo zastrzyki podawane bezpośrednio do uszkodzonych stawów, albo leki doustne działające na utratę chrząstki w całym ciele.
Dlaczego to ważne ponad twoje kolana
Słuchaj, wiem, o czym myślisz: „Świetna nauka, ale kiedy ja to faktycznie dostanę?" Uzasadnione pytanie i szczera odpowiedź brzmi: może to jeszcze lata, zanim jakiekolwiek leczenie dotrze do pacjentów. Ale uważam, że to odkrycie jest ważne także na głębszym poziomie.
Wreszcie zaczynamy rozumieć nie tylko to, że się starzejemy, ale jak starzejemy się na poziomie komórkowym. Ta wiedza otwiera drzwi, których wcześniej nie mogliśmy sobie wyobrazić. To samo białko powiązane z osłabieniem mięśni wydaje się kluczowe dla degradacji chrząstki. Jeden mechanizm, wiele dotkniętych tkanek. To sugeruje, że przyszłe terapie mogłyby adresować starzenie się szerzej, a nie tylko pojedyncze objawy.
Na razie jednak jestem szczerze pełen nadziei dla pacjentów z artretyzmem. Tych, którym powiedziano, że mają po prostu radzić sobie z bólem, czekać aż będzie достаточно плохо na operację, zaakceptować, że nic nie może naprawić tego, co dzieje się w ich stawach.
Może właśnie nadchodzi coś, co naprawdę będzie mogło.
Źródło: Stanford Medicine News Center