Science & Technology
← Home
Czekaj — czy 236 mln lat temu nasi dalecy przodkowie już rodzieli żywe młode?

Czekaj — czy 236 mln lat temu nasi dalecy przodkowie już rodzieli żywe młode?

2026-08-14T21:19:17.154220+00:00

Ta skamieniałość zmienia całą historię. 236 milionów lat i niespodzianka, która zwala z nóg

Muszę się przyznać — kiedy pierwszy raz przeczytałam o tym badaniu, musiałam chwilę przetrawić informację.

Naukowcy natrafili na coś, co wygląda jak linia neonatologiczna — czyli swoisty pierścień wzrostu w kości, który powstaje tuż po narodzinach — w skamieniałości liczącej sobie 236 milionów lat. Stworzonko nosi łacińską nazwę Chiniquodon theotonicus, a jego szczątki znaleziono w Argentynie. Na podstawie śladów udało się ustalić, że zmarło jako noworodek. Ale tutaj zaczyna się najciekawsze: badacze obliczyli, że ów nowo narodzony osobnik ważył około 1,7 kilograma. Brzmi nieźle, prawda? To jednak dopiero początek.

Teraz uwaga: te 1,7 kg to mniej więcej 14 procent masy ciała dorosłego osobnika.

Zatrzymajmy się przy tej liczbie na chwilę.

Jeśli myślisz sobie „no i co z tego?", to spokojnie, rozumiem. Ale ta liczba to naprawdę coś wyjątkowego. Otóż u współczesnych gadów i ptaków o podobnych rozmiarach młode są dosłownie malutkie w porównaniu z dorosłymi — mówimy o zaledwie 0,1 do 4,5 procent masy dorosłego ciała. Natomiast ssaki? My produkujemy stosunkowo pulchne potomstwo. Współczynnik na poziomie 14 procent oznacza, że C. theotonicus plasuje się dokładnie w tej samej kategorii co dzisiejsze łożyskowe ssaki.

Zespół, który dokonał tego odkrycia — pod kierownictwem doktora Leandro Gaetano i jego współpracowników z Argentyny — w pewnym sensie patrzył prosto w najwcześniejszy dowód na to, że żywy poród (viviparity, jeśli chcemy brzmieć naukowo) pojawił się znacznie wcześniej, niż sądziliśmy. Dotychczas naukowcy szacowali, że żyworodność mogła wyłonić się około 150 milionów lat temu. Nowe dane odsuwają tę datę wstecz o prawie 100 milionów lat.

No dobrze, ale pewnie teraz pytasz: a dlaczego właściwie rodzenie żywych młodych zamiast składania jaj było taką przewagą? Świetne pytanie! Badacze zwracają uwagę, że okres triasowy — kiedy te stworzenia żyły — był absolutnie szalony. Świat wychodził właśnie spod ogromnej katastrofy wymierania, więc konkurencja o zasoby była zaciekła, a drapieżników pełno. Noszenie rozwijających się zarodków w swoim ciele zamiast zostawiać je bezbronne w jajach? To całkiem rozsądna strategia przetrwania.

Oczywiście nauka to nauka — wciąż wiele rzeczy pozostaje zagadką. Sami badacze przyznają, że to może nie być cała prawda. Może C. theotonicus był wyjątkowym przypadkiem. Może inne cynodonty nadal składały jaja, podczas gdy niektóre gatunki poszły własną drogą. Zapis kopalny jest notorycznie niekompletny, a znalezienie śladów rozwoju embrionalnego w starożytnych kościach to prawdziwa rzadkość.

Ale właśnie to sprawia, że nauka jest tak fascynująca, prawda? Co jakiś czas drobna linia w skamieniałej kości daje nam zupełnie nowe spojrzenie na historię życia na Ziemi. A opowieść o tym, jak przeszliśmy od składających jaja gadów do rodzących żywe młode ssaków, właśnie stała się znacznie ciekawsza.

osobiście uwielbiam fakt, że to odkrycie wyszło z projektu prowadzonego w ramach studiów podyplomowych — zazwyczaj chodzi o ciekawskich studentów, którzy zauważyli coś nietypowego w strukturze kości. Czasem największe rewolucje przychodzą od ludzi, którzy jeszcze nie nauczyli się, co будто „niemożliwe".

Zastanawia to, ile jeszcze tajemnic kryje się w szufladach muzealnych zbiorów, prawda?


Źródło: ScienceDaily

#paleontology #evolution #mammals #fossils #science #reproductive biology #triassic period #cynodonts #discovery