Science & Technology
← Home
Ten moment, w którym naukowcy przewidzieli, że liczba ludzi wzrośnie do nieskończoności (i jak bardzo się pomylili)

Ten moment, w którym naukowcy przewidzieli, że liczba ludzi wzrośnie do nieskończoności (i jak bardzo się pomylili)

2026-10-17T21:26:06.565849+00:00

Dobrze, muszę wam opowiedzieć o jednym z najbardziej szalonych artykułów naukowych, na jakie kiedykolwiek trafiłem.

Wyobraźcie sobie: jest rok 1960. Naukowcy martwią się o przeludnienie. Wszyscy czytają Malthusa i drżą o to, czy pewnego dnia wszyscy nie umrzemy z głodu. W tę atmosferę wchodzą trzej badacze, którzy publikują w „Science” – jednym z najbardziej prestiżowych czasopism na planecie – artykuł o tytule, który w skrócie brzmiał: „Dzień Sądu: piątek, 13 listopada 2026 roku”.

To... najbliższy piątek.

Artykuł przewidywał, że populacja ludzka zbliży się do nieskończoności i w zasadzie udusi się sama ze względu na własną liczebność. Nie z powodu wojny, chorób czy asteroid – ale po prostu z powodu samej liczby istot napierających na planetę niczym nieudany, kosmiczny „crowd-surf”.

Ale oto co jest najciekawsze – to nie była jakaś szalona teoria z marginesu nauki. Autorami byli Heinz von Foerster, szanowany profesor cybernetyki, oraz dwóch jego studentów. A ich rozumowanie? Było w rzeczywistości całkiem błyskotliwe.

Von Foerster argumentował, że ludzie różnią się od innych gatunków. Gdy u zwierząt robi się zbyt ciasno, zaczynają ze sobą rywalizować i wymierać. A ludzie? My współpracujemy. Tworzymy sieci. Więcej ludzi oznacza więcej pomysłów, więcej rozwiązań problemów, więcej „koalicji”, jak to nazwał. Zatem zamiast wykładniczego wzrostu populacji, liczba ludzi może w rzeczywistości przyspieszać coraz szybciej z upływem czasu – każda kolejna generacja rośnie szybciej niż poprzednia.

Przeprowadzili obliczenia, korzystając z danych demograficznych sięgających 2000 lat wstecz, i liczby idealnie się zgadzały. Przez dziesięciolecia ich prognozy niemal idealnie pokrywały się z rzeczywistością.

Wtedy nastąpił zwrot akcji – około 1993 roku, czyli mniej więcej wtedy, gdy ich zegar zagłady powinien być w połowie drogi do północy, wydarzyło się coś dziwnego. Prognozy zaczęły odstawać od rzeczywistości. Ludzie po prostu nie rozmnażali się wystarczająco szybko, by nadążyć za harmonogramem apokalipsy.

Dziś światowy wskaźnik urodzeń jest mniejszy niż połowa tego, co wynosił w 1960 roku. Zamiast zbliżającej się nieskończoności, mamy do czynienia ze spadkiem populacji w wielu krajach i światowym wskaźnikiem dzietności, który przyprawiłby von Foerstera o zawrót głowy.

Co się zatem stało? Czy ludzkość nagle stała się mądrzejsza w kwestii planowania rodziny? Czy „koalicje” zamiast rozwiązywać problemy, zaczęły zajmować się antykoncepcją? Szczerą odpowiedzią jest: nikt nie przewidział globalnej zmiany demograficznej, która dokonała się w ciągu ostatnich 30 lat. Nawet najbardziej precyzyjne modele matematyczne nie mogły uwzględnić złożoności zmian społecznych – edukacji kobiet, rozwoju gospodarczego, przesunięć kulturowych – wszystkich tych chaotycznych ludzkich czynników, które wymykają się czystym równaniom.

Oto co uważam za najbardziej fascynujące w tej historii: artykuł nie był tylko ćwiczeniem naukowym. Von Foerster i jego zespół zakończyli swoją pracę dziwną, małą prośbą – zasugerowali, że ludzkość powinna współpracować, aby dobrowolnie zmniejszyć wskaźnik urodzeń o połowę, by zapobiec tej katastrofie. Było to albo szczere wezwanie do działania, albo niesamowicie wyrafinowana forma satyry. Świat akademicki naprawdę debatował, która interpretacja jest właściwa.

Cała ta historia przypomina mi, że nauka to nie tylko poprawne obliczenia – to przede wszystkim zrozumienie, że ludzie są pięknie nieprzewidywalni. Możemy tworzyć eleganckie modele, które idealnie pasują do danych historycznych, a mimo to nie dostrzec tego, co nadchodzi.

Więc w ten piątek, 13 listopada 2026 roku – możecie spać spokojnie. Apokalipsa nieskończoności została oficjalnie przełożona. Prawdopodobnie na czas nieokreślony. I być może to jest właśnie prawdziwa lekcja: przyszłość jest znacznie trudniejsza do przewidzenia, niż nam się wydaje, co szczerze mówiąc, może być najpoważniejszą dawką nadziei, jaką otrzymałem w tym tygodniu.

#population-growth #doomsday-prediction #scientific-history #demographics #heinz-von-foerster #future-predictions #viral-science #1960s-science