🐝 Gdy dom staje się pułapką
Zastanów się przez chwilę: gdzie uciekasz, gdy na zewnątrz panuje nie do zniesienia upał?
Pewnie szukasz chłodnego miejsca. Klimatyzowany pokój, cień pod drzewem, albo włączasz klimatyzację w aucie na maksa. Dom to schronienie przed ekstremalnymi temperaturami.
Pszczoły też mają swoje domy. I naukowcy właśnie odkryli, że to, gdzie pszczoła mieszka, może decydować o tym, czy przetrwa w ocieplającym się świecie.
Trzy dzielnice pszczół
To mnie zaskoczyło, gdy pierwszy raz o tym czytałam. Australia to dom dla około 1700 gatunków rodzimych pszczół. Można je podzielić na trzy główne "dzielnice":
- Podziemni lokatorzy — te pszczoły wykopują nory w ziemi, mieszkają jakby w piwnicy
- Mieszkańcy dziupli — urządzają się w wydrążonych pniach, leżących kłodach albo starych tunelach wydrążonych przez chrząszcze
- Mieszkanki łodyg — to te najbardziej narażone, żyją wewnątrz łodyg roślin lub malutkich dziurkach w gałązkach
Kto, myślisz, jest w niebezpieczeństwie?
Piekarnik zamiast domu
Doktor Carmen da Silva z Uniwersytetu Macquarie powiedziała to wprost: pszczoły naziemne mogą "ukryć się przed ekstremalnym ciepłem", podczas gdy gatunki gnieżdżące się w łodygach żyją praktycznie w cienkich ściankach bez żadnej izolacji.
Pomyśl o tym. Kiedy latem temperatura przekracza 40 stopni Celsjusza, pszczoły gnieżdżące się w delikatnych łodygach doświadczają niemal dokładnie takiego samego gorąca jak powietrze na zewnątrz. Po prostu się pieką.
Tymczasem nasi przyjaciele mieszkający pod ziemią mają się świetnie. Gleba zapewnia naturalną izolację. Temperatura pod powierzchnią? Zauważalnie niższa. Te pszczoły mają coś w rodzaju mieszkania z klimatyzacją w piwnicy, podczas gdy mieszkanki łodyg tkwią w metalowym kontenerze ustawionym na słońcu.
"Gatunki gnieżdżące się w łodygach wydają się mieć najmniejszą zdolność do ucieczki przed niekorzystnymi temperaturami i prawdopodobnie najbardziej ucierpią z powodu antropogenicznych zmian klimatycznych w najbliższym czasie." — doktor Carmen da Silva
Ta cytat nie дава mi spać.
Dlaczego powinno nam zależeć?
Wiem, co niektórzy z was myślą: "Ciekawy fakt naukowy, ale co to ma wspólnego ze mną?"
Oto odpowiedź: pszczoły to praktycznie podstawa naszego systemu żywnościowego. To zapylacze. Bez nich ogromna część tego, co jemy, po prostu by nie istniała.
"Tropikalne rodzime pszczoły to kluczowi zapylacze dla takich upraw jak makadamia, awokado, mango i liczi" — zauważa doktor da Silva.
Więc jeśli lubisz swoje awokado na śniadanie albo garść orzechów makadamia, możesz podziękować pszczołom. Mnóstwu pszczół.
Ale chodzi nie tylko o nasze talerze. Rodzime pszczoły podtrzymują całe ekosystemy. Zapylają dzikie kwiaty, które karmią zwierzęta, które utrzymują przy życiu całe łańcuchy pokarmowe. Kiedy pszczołom jest ciężko, wszystko, co jest z nimi związane, też ma problemy.
Tropikalny paradoks
Jest coś, czego się nie spodziewałam: badania wykazały, że pszczoły żyjące bliżej równika są najbardziej zagrożone, nawet jeśli wydają się wystarczająco odporne na upał.
Doktor Vanessa Kellermann wyjaśniła, że wiele tropikalnych pszczół już żyje w ekstremalnie gorących środowiskach. Przystosowały się do wysokich temperatur. Ale tu pojawia się problem — zostały już doprowadzone do granic swoich możliwości.
"Odkrywamy gatunki pszczół o najwyższej tolerancji na ciepło, które niekoniecznie są najbezpieczniejsze wobec ocieplenia" — powiedziała doktor Kellermann — "ponieważ wiele z nich już żyje w ekstremalnie gorących środowiskach."
To ten aszt zmian klimatycznych, o którym mówi się za mało. Chodzi nie tylko o gatunki, które nie radzą sobie z żadnym ciepłem — ale o gatunki, które są już na swojej maksymalnej granicy. Nie mają dokąd się cofnąć.
Co możemy zrobić?
Szczerze mówiąc? To badanie sprawia, że czuję jednocześnie niepokój i dziwną nadzieję.
Niepokój, bo zmiany klimatyczne postępują szybciej, niż wiele gatunków jest w stanie się przystosować. Ale nadzieję, bo właściwie uczymy się, co trzeba chronić.
Doktor Ros Gloag z Uniwersytetu w Sydney zwróciła uwagę, że wciąż wiemy zaskakująco mało o większości australijskich pszczół. To badanie przypomina nam, że zrozumienie zachowania pszczół — gdzie żyją, jak zakładają gniazda, czego potrzebują — jest kluczowe dla działań ochronnych.
Co może pomóc?
- Zachowywanie różnorodnych siedlisk — potrzebujemy obszarów z różnymi opcjami do gnieżdżenia, w tym martwe drewno, łodygi i nienaruszona gleba
- Przemyślane ogrodnictwo — zostawianie niektórych łodyg na zimę (zamiast przycinać wszystko) daje mieszkankom łodyg szansę na przetrwanie
- Wspieranie badań — im więcej dowiadujemy się o tych zapylaczach, tym lepiej możemy je chronić
Podsumowanie
Pszczoły bzyczą wokół tej planety od ponad 100 milionów lat. Przetrwały epoki lodowcowe, wybuchy wulkanów, rozkwit i upadek niezliczonych gatunków. Ale tempo zmian klimatycznych testuje je w zupełnie nowy sposób.
Małe pszczoły mieszkające w łodygach potrzebują naszej uwagi. Nie mogą uciec pod ziemię, gdy robi się za gorąco. Utknęły, dosłownie, bez miejsca do schronienia.
Nie wiem jak wy, ale myślę, że warto dać im choćby minimalną szansę. W końcu to one pomagają nam nakładać jedzenie na talerze i sprawiają, że dzikie kwiaty kwitną na łąkach, które pewnie nigdy nie odwiedzimy.
Następnym razem, gdy zobaczysz pszczołę zmagającą się z letnim upałem, zapamiętaj: niektóre z nich od początku nie miały opcji ucieczki.
Co myślisz o ochronie pszczół? Zauważyłeś kiedyś pszczoły gnieżdżące się w nietypowych miejscach? Napisz w komentarzu — chętnie przeczytam!