Science & Technology
← Home
Motorola rozkłada karty na nowo. To ich nowy składak robi to, czego nikt dotąd nie próbował.

Motorola rozkłada karty na nowo. To ich nowy składak robi to, czego nikt dotąd nie próbował.

2026-05-18T18:38:24.812917+00:00

Wojna składanych telefonów nabiera tempa

Jeszcze niedawno wszyscy byli przekonani, że klapki to już przeszłość. Motorola najwyraźniej nie dostała tej wiadomości. Po udanym powrocie do formy z serią Razr postanowiła pójść dalej i stworzyć duży telefon składany, który naprawdę chce się wyróżnić na rynku.

Przyznam, że na początku nie byłem zachwycony. Kolejny model za prawie dwa tysiące dolarów? Przecież Samsung i Google już mają swoje składaki. Dopiero po zapoznaniu się ze szczegółami Razr Fold zacząłem zmieniać zdanie.

Jasność, która naprawdę się liczy

Większość ludzi nie zwraca uwagi na jasność ekranu, dopóki nie spróbuje sprawdzić telefonu w słońcu. Wtedy nagle robi się problem. Składane telefony często zawodzą w tej kwestii.

Razr Fold radzi sobie z tym zaskakująco dobrze. Wewnętrzny ekran osiąga jasność do 6200 nitów. Dla porównania Galaxy Z Fold7 ma tylko 2700, a Pixel Fold 3000. Różnica jest ogromna i czuć ją od razu. Film na zewnątrz, w pełnym słońcu? Bez problemu. Dźwięk z głośników Bose też robi robotę – obraz i audio razem dają naprawdę przyjemne doświadczenie.

Telefon obsługuje Dolby Vision i HDR10+. Oglądanie seriali czy filmów wygląda po prostu dobrze, bez żadnych kompromisów.

Aparaty, które nie muszą się tłumaczyć

Składane telefony przez lata miały słabe aparaty. Producenci jakby się na tym nie skupiali. Motorola postanowiła to zmienić.

Razr Fold ma trzy aparaty po 50 megapikseli: główny, szerokokątny i teleobiektyw. Do tego dwa dobre aparaty do selfie. Szczególnie wyróżnia się zoom optyczny 6x. Nie ma mowy o cyfrowym rozmyciu – można fotografować odległe obiekty i getr

#motorola razr fold #folding phones #smartphone review #tech news #mobile devices