LG C6 OLED – tydzień z telewizorem, który robi wrażenie
No dobra, czas na temat, który pewnie leży w którejś z Twoich zakładek: LG C6 OLED. Spędziłem z nim siedem dni i mam kilka przemyśleń.
Co w nim dobrego?
Jeśli nigdy nie miałeś do czynienia z OLED-em, przygotuj się na małe zaskoczenie. Każdy piksel świeci sam – albo nie świeci wcale. I właśnie tu jest cała magia. Czernie są po prostu czarne. Nie ciemnoszare udające czerń, tylko prawdziwa, głęboka pustka. Oglądanie czegokolwiek z mocnym kontrastem – klimatycznego noir na Netfliksie albo neonowego cyberpunku – wygląda jak zerknięcie przez okno, a nie w ekran.
Co nowego w C6?
LG zamontowało tu procesor Alpha 11, podkręciło odświeżanie do 165 Hz i delikatnie dołożyło jasności. Brzmi nieźle, ale szczerze? To raczej ewolucja niż rewolucja. Ten dodatkowy blichtr jest widoczny, jeśli naprawdę się przyglądasz. W standardowym salonie raczej tego nie zauważysz.
Ale jest jedno "ale". Jeśli patrzysz na większe modele – 77 albo 83 cale – LG wyposażyło je w panele Tandem OLED. Ta technologia zwykle trafia do droższych telewizorów z serii G. Dwie warstwy OLED-u oznaczają wyższą jasność i lepsze odwzorowanie HDR. Przy tych rozmiarach? Ta wersja może mieć sens.
Gracze, to Wasz moment
165 Hz to dla większości osób trochę przesada. Konsole PlayStation i Xbox i tak nie przekraczają 120 Hz. Ale jeśli masz PC-ta w salonie, ten telewizor jest dla Ciebie. Obsługuje zarówno AMD FreeSync Premium, jak i Nvidia G-Sync – czyli płynna rozgrywka bez rozrywających się klatek.
Do tego LG mocno rozwinęło webOS pod kątem grania w chmurze. Uruchomiłem kilka tytułów przez Xbox Game Pass bez podłączania konsoli i działało to zaskakująco sprawnie. Sprzętowy bałagan znika, a jakość zostaje.
Podsumowując
LG C6 to naprawdę świetny telewizor. Obraz zachwyca, smart funkcje działają bez zarzutu, a wieczory z filmami nabierają nowego wymiaru.
Jednak jeśli przesiadkasz się z C5, ja bym poczekał. C5 jest nadal w sprzedaży, często o 500-700 dolarów tańszy, a różnice są subtelne – chyba że naprawdę zależy Ci na dużym ekranie.
Ceny jednak z czasem spadają. Jeśli kupujesz nowy sprzęt i zastanawiasz się nad rozmiarem, rozważ wersję 77-calową z Tandem OLED. Przy mniejszych przekątnych – trzymaj C5 na oku.