Science & Technology
← Home
Naukowcy zbudowali sztuczną inteligencję, która dosłownie widzi, o czym myślisz

Naukowcy zbudowali sztuczną inteligencję, która dosłownie widzi, o czym myślisz

2026-10-02T21:14:16.779495+00:00

Główny wpis na blogu w formacie Markdown

Dobrze, muszę z Wami porozmawiać o czymś, co od czasu, gdy pierwszy raz o tym przeczytałem, nie daje mi spokoju.

Naukowcy w zasadzie opracowali metodę, dzięki której sztuczna inteligencja może zaglądać do wnętrza ludzkiego umysłu. Nie w sensie ezoterycznym czy parapsychologicznym, lecz w sposób rzeczywisty, zweryfikowany i oparty na recenzowanych publikacjach naukowych. A szczerze mówiąc, implikacje tego odkrycia są zarówno ekscytujące, jak i nieco niepokojące.

O co więc chodzi?

Przez lata badacze trenowali sztuczną inteligencję do analizy obrazów fMRI – czyli techniki obrazowania mózgu, w której osoba leży w wielkim, nieporęcznym aparacie, patrząc na różne obrazy, podczas gdy urządzenie mierzy przepływ krwi w mózgu. Naukowcy od pewnego czasu wiedzą, że różne części mózgu „aktywują się” w odpowiedzi na różne bodźce wzrokowe. Jednak faktyczne odtwarzanie tego, co dana osoba widzi, na podstawie tych skanów było dotąd orzechem do zgryzienia.

Cóż, zespół z Instytutu Weizmanna w Izraelu właśnie ten orzech rozłupał. Ich nowy system, nazwany Brain-IT, potrafi przeanalizować skan mózgu i odtworzyć obraz, na który patrzył badany, z naprawdę imponującą dokładnością. Mówimy o obrazach, które rzeczywiście przypominają to, co widziała dana osoba – a nie tylko rozmyte kształty czy abstrakcyjne plamy.

Sekret sukcesu: uczenie AI, by „rozmawiała” sama ze sobą

To, co naprawdę przykuło moją uwagę, to fakt, że sztuczna inteligencja zazwyczaj potrzebuje ogromnych ilości danych, by nauczyć się czegokolwiek użytecznego. Dosłownie niebotycznych ilości. Tymczasem pozyskiwanie danych fMRI jest... skomplikowane. Ludzie muszą leżeć w skanerze przez wiele godzin, oglądając tysiące obrazów, podczas gdy naukowcy notują wyniki. To żmudne, kosztowne i, szczerze mówiąc, prawdopodobnie nie najciekawszy sposób spędzania popołudnia.

Dlatego zespół badawczy postąpił sprytnie. Opracowali system, w którym AI nie tylko uczy się dekodować skany mózgu na obrazy, ale również uczy się przewidywać, jak wyglądałby skan mózgu, gdyby dana osoba patrzyła na konkretny obraz. Przechodząc w obie strony – „skan mózgu → obraz” oraz „obraz → skan mózgu” – AI w zasadzie uczy się sama, korzystając z wygenerowanych przykładów. Można to sobie wyobrazić jako ćwiczenie z fikcyjnymi fiszkami, aż do rzeczywistego opanowania materiału.

Co to właściwie oznacza?

Przede wszystkim, może to być przełom dla osób z ciężkim paraliżem, które nie mogą mówić. Wyobraźcie sobie możliwość komunikowania się wyłącznie poprzez myślenie o obrazach. Technologia jeszcze nie jest na tym etapie, ale fundamenty są właśnie budowane.

Badacze odkryli również 128 różnych obszarów mózgu zaangażowanych w przetwarzanie informacji wzrokowej – niektóre z nich nie zostały wcześniej formalnie zidentyfikowane przez neurologów. To ogromne odkrycie dla naszego zrozumienia działania mózgu.

A tu zaczyna się część, która u mnie wywołała prawdziwe fajerwerki w głowie: jeśli można odtworzyć to, na co patrzymy, czy w przyszłości będzie można odtworzyć to, co nam się śni?

Lekko niepokojące pytanie

Słuchajcie, jestem pierwszą osobą, która zachwyca się fascynującymi odkryciami naukowymi, ale gdy naprawdę się nad tym zastanowiłem, zatrzymałem się na chwilę.

Spędzamy dużo czasu, martwiąc się, że AI narusza naszą prywatność poprzez nasze wiadomości, wyszukiwania czy dane lokalizacyjne. Ale nasze myśli? To wydawało się ostatnią prawdziwie prywatną przestrzeń. Teraz budujemy technologię, która potencjalnie może to zmienić.

Sami

#ai technology #brain research #neuroscience #fmri #artificial intelligence #medical breakthroughs #future tech #science news #mind reading ai #brain-it