Science & Technology
← Home
Te ślimaki mają drzwiczki w muszelkach — i właśnie odkryto dwa nowe gatunki!

Te ślimaki mają drzwiczki w muszelkach — i właśnie odkryto dwa nowe gatunki!

2026-09-25T09:37:58.449547+00:00

Ślimaki z drzwiami? Tak, istnieją. I są boskie

Musiałam wam opowiedzieć o tych absolutnie uroczych malutkich ślimakach, które naukowcy właśnie odkryli w Czarnogórze. Bo szczerze? Są fajniejsze, niż mają prawo być.

Wyobraźcie sobie taką sytuację: wędrujecie sobie przez góry w Parku Narodowym Durmitor, może trochę zadyszani po stromym podejściu. Odwracacie kamień wapienny (bo tak robią naukowcy polujący na ślimaki) i pod spodem znajdujecie... ślimaka. Malutkiego jak diabli. Mieszczą się ze cztery na jednym paznokciu.

Ale tutaj robi się ciekawie.

Drzwi? Naprawdę, drzwi?

Ten malec ma muszelkę długości około sześciu milimetrów — dla porównania, tyle co grubość palca. Słodkie, prawda? Ale ta muszelka ma coś niespodziewanego: małą okrągłą tarczkę przyczepioną do ogonka, która działa dokładnie jak drzwi.

Kiedy ślimak czuje się zagrożony albo chce odpocząć, wciąga się do środka i... klik — drzwi się zamykają. Otwór muszli jest szczelnie zamknięty, dopóki nasz szkoletny przyjaciel nie postanowi, że można wychodzić.

Większość lądowych ślimaków tego nie ma. Większość lądowych ślimaków jest po prostu... otwarta dla gości. Ale te dwa nowe gatunki? Mają zamek. Mają prywatność. Mają malutkie mieszkanko z zamkniętymi drzwiami.

A to nie koniec niespodzianek. Ich oczy też są dziwnie umieszczone. Zamiast siedzieć na czubkach małych nóżek na głowie (tak jak pewnie wyobrażacie sobie typowego ślimaka), ich oczy znajdują się po bokach głowy. Jakby natura spojrzała na standardowy projekt ślimaka i pomyślała: "A co jeśli trochę przemieszamy?"

Odkryli je zwykli ludzie

A tutaj pojawia się coś, co naprawdę mnie cieszy: te nowe gatunki znaleźli zwykli ludzie. Nie tylko zwykli naukowcy — prawdziwi amatorzy, turyści, studenci i ekolodzy, którzy zapisali się na wyprawy organizowane przez Taxon Expeditions.

Między 2018 a 2025 rokiem zespoły badały Park Narodowy Durmitor i Kanion Komarnica. Znalazły te ślimaki w kilku miejscach, ale była jedna zagadka — nie od razu wiedzieli, że natknęli się na gatunki, których nikt wcześniej nie udokumentował. To wyszło dopiero po dokładnej sekcji i analizach genetycznych w laboratorium terenowym.

Jedna z uczestniczek, Janine Buisman, była muzyczką z Holandii, która dołączyła do jednej z takich wypraw. Tak bardzo ją to zainspirowało, że później została współautorką artykułu naukowego opisującego te gatunki! Nie jest to niesamowite? Z turystki w opublikowaną naukowczynię w ramach jednej przygody.

Prawa do nazewnictwa (trochę)

Zespół nazwał ślimaki od miejsc, gdzie je znaleziono. Cochlostoma dobrido pochodzi od płaskowyżu Dobri Do, wysoko w szczytach Durmitor. Cochlostoma komarnica wzięła swoją nazwę od Kanionu Komarnica — oszałamiającego (i niestety nieobjętego ochroną) obszaru na południe od Durmitor.

Nazywanie odbyło się głosowaniem w obozowisku. Uwielbiam sobie wyobrażać tę scenę — grupa ubłoconych, zmęczonych badaczy siedzi przy ognisku i debatują, jak nazwać te stworzonka, które właśnie odkryli. "Głosuję za Dobri Do!" "Nie nie, a może—" "Nie możemy tak nazwać, Grzesiu, mamy już Dobri Do—"

Ich dom jest zagrożony

Tutaj historia robi się trochę smutna.

Kanion Komarnica, gdzie żyje Cochlostoma komarnica, jest planowany pod zaporę wodną i zbiornik. Gdyby powstała, zalałaby ten dziki kanion rzeczny i zniszczyła wszystko, co tam żyje — włącznie z gatunkami, które jeszcze nie zostały odkryte.

Jovana Đokic, biolożka z Czarnogórskiego Towarzystwa Ekologów, mówi wprost: "To zniszczy ten dziki kanion rzeczny i całą bioróżnorodność w nim, włącznie z wieloma gatunkami potencjalnie wciąż nieznanymi nauce."

A tutaj pojawia się coś, co naprawdę mną wstrząsa: mówimy o gatunku, który właśnie znaleźliśmy. Gatunku nieznanym nauce tydzień temu. I już teraz, zanim nadaliśmy mu nawet zwyczajową polską nazwę, może stracić swój dom.

Czarnogórskie Towarzystwo Ekologów walczy o to, żeby Kanion Komarnica stał się częścią obiektu UNESCO w Durmitorze i żeby porzucono plany budowy zapory. Argumentują — całkiem rozsądnie, moim zdaniem — że "energetyka wodna nie jest ani zielona, ani zrównoważona, kiedy niszczy unikalny ekosystem jak ten."

Dlaczego to jest ważne

Oto co najbardziej mnie uderza w tej historii: wciąż odkrywamy nowe gatunki w Europie. Nie w głębinach Amazonii. Nie w niezmapowanych jaskiniach Azji. W Europie, jednym z najdokładniej zbadanych kontynentów na Ziemi.

To mówi nam dwie rzeczy. Po pierwsze, wciąż tak wiele nie wiemy o naszej własnej planecie. Po drugie, miejsca, których nie zbadaliśmy? Warto je chronić. Bo w samym Kanionie Komarnica są prawdopodobnie dziesiątki gatunków, których nigdy nie widzieliśmy, które żyją sobie swoje małe życia w kanionie, który może nie istnieć za kilka lat.

Te dwa malutkie ślimaki z ich sprytnymi muszlowymi drzwiami przypominają mi, że zachwyt nie musi być wielki, żeby był ważny. Czasem ma sześć milimetrów długości, jest pokryte glonami i siedzi na kamieniu wapiennym w Czarnogórze.

Zadbajmy o to, żeby te małe stworzenia miały dom, do którego mogą wrócić.

#new species discovery #snail facts #montenegro #biodiversity #citizen science #conservation #wildlife photography