Roboty idą na front (i to nie jest prosta sprawa)
Pamiętacie strach przed sztuczną inteligencją kradnącą miejsca pracy? Teraz boimy się czegoś gorszego: AI zastępujące żołnierzy. I dzieje się to szybciej, niż myślimy.
Wyobraźcie sobie humanoidy przypominające roboty z Gwiezdnych Wojen. Zamiast gadać w obcych językach, trzymają broń. Czujniki w "twarzach" pozwalają im skanować otoczenie, wykrywać wrogów i strzelać bez rozkazów od człowieka. Przyszłość pola bitwy brzmi jak science-fiction. Ale jest realna i budzi dreszcze.
Kto prowadzi w tym wyścigu?
Tu robi się ciekawie. Chiny nie tylko budują takie maszyny – one je masowo produkują. Według raportów, zainstalowali więcej robotów niż reszta świata razem wzięta. Nie na wojnie, ale w fabrykach i magazynach. W rok ponad 295 tysięcy sztuk. USA? Zaledwie 34 tysiące.
To daje Pekinowi ogromną przewagę. Mają fabryki, know-how i skalę. Wypluwają roboty jak smartfony. Wygląda na to, że w tej dyscyplinie Chiny zostawiły Waszyngton w tyle.
Ale jest haczyk
Historia ma ciąg dalszy – i to ciekawszy. USA przegrywają liczbą, ale mają coś, czego nie da się wyprodukować: doświadczenie z pola walki.
Pentagon wysłał dwa prototypy do Ukrainy na zwiady. Te maszyny nie stoją w laboratorium. Walczą naprawdę, zbierają dane o awariach, sukcesach i niespodziankach. Każda lekcja poprawia następne modele. Robi je mądrzejszymi i groźniejszymi.
Tego nie zbudujesz na taśmie. To jak różnica między pilotem z książek a weteranem z tysiącami godzin w powietrzu.
Prawdziwy koszmar: etyka
Co mnie niepokoi najbardziej? Nie który robot jest lepszy. Tylko co będzie, gdy usuniemy z wojny ludzi.
Neurolożka z Harvardu, Kanaka Rajan, mówi rzeczy przerażające. Bez strat wśród własnych żołnierzy wojna staje się łatwiejsza politycznie. Liderzy rzucą roboty w bój bez wahania. Jak gra komputerowa, ale z prawdziwymi trupami i zrujnowanymi miastami.
Do tego problem winy. Robot zabije cywilów przez błąd. Kogo ukarać? Programistę? Dowódcę? Samą maszynę? Z człowiekiem na spuście wszystko jasne. Z autonomicznymi zabójcami – chaos.
Prawdziwe pytanie
Nie chodzi o to, czy Chiny szybciej zbudują roboty-morderców niż USA. To chwytliwy tytuł. Liczy się: czy w ogóle powinniśmy je budować?
Chiny mają skalę i fabryki. Ale nie "wygrywają". Po prostu pędzą ku problemowi, którego nikt nie rozwiązał.
I to powinno niepokoić nas wszystkich po równi.
Źródło: https://www.popularmechanics.com/military/weapons/a71055086/ai-powered-soldiers-china-military